
|  Dlugo myslec i zastanawiac sie trzeba by bylo aby dokladnie w slowach i tresci opisac to co dzialo sie na WYD'08 w Sydney.
Atmosfera, przezycia, słowa i ta bliskosc mlodych ludzi z calego swiata przyprawia mnie o dreszcze i lzy w oczach. Chcialabym i modle sie o to abysmy zawsze, nie tylko w czasie Swiatowych Dni umieli przyznawac sie do bycia Katolikami, i praktykowac słowa Chrystusa, ktory jest nasza droga.
Dziekuje wszystkim organizatorom, i moim rodzicom za to ze moglam z mlodymi z świata calego modlc sie i poznawac Boga:)
pozdrawiam zycze sil i wiary. Do zoobaczenia w Hiszpanii
Ida |
|  | | |
Ania Niedzwiadek z Perth | dodano: 4.08.08 |
|  Przezyj to Sam
Bardzo długo zastanawiałam sie nad tym co napisac. Przezywająć tyle pieknych i wzruszających chwił przez ten tydnień zjazdu SDM w Sydney, bardzo cięzko jest mi wybrac jedno wydarzenie, czy jeden moment, taki co by w pełni oddał Moje osobiste przezycie tych dni.
Mogla bym mowić wzruszającej chwili kiedy przywitaliśm Papierza, o inscenizacji Drogi Krzyzowej na ulicach miasta, o cało-nocnym czuwaniu i spaniu pod gołym niebem z ponad 200,000 osob. Mogła bym tez powiedzieć o atmosferze ktora panowała w całym Sydney – tysiaće osob którzy spiewali, tanczyli, modli sie, kazdy w swojim jezyku, trzymająć swoją flage narodową. Dzwięku bębnow Brazilijskich, gitar i sombrero Meksykanskiej....
Ale jednak, nie bede o tych rzeczach pisać, mamy tylko pare minut razem.
Jednak prawdziwe znaczenie mojego pobytu w Sydney było o wiele głebsze.
Przez wiele lat, nie mogłam sie pogodzić w wieloma naukami kośćioła, mysle ze wiele młodych osob jest w podobnej situacji. Nie mogłam sie pogodzic w sensie ze rozumiałam je tylko intelektualnie.
Papierz Benedyk XVI (albo ‘Benny’ jak go młodziez czesto witała,) przemawiał do młodych w czwartek:
„Pozwólcie się objąć miłości Chrystusa i uznajcie Kościół za swój dom. Nikt nie powinien pozostać na zewnątrz, jako że od dnia Zesłania Ducha Świętego Kościół stał się jeden i powszechny.”
Podczas pobytu w Sydney, zrozumiałam ze jesli osoba wierząca w pełni się nie otworzy do Swojej wiary, i na droge którą Bóg wyznaczyl, to sama na tym cierpi. Rozmawia i jednoczy się z Bogiem poprzez msze i komunie swiętą, ale wciąz jest samotna.
Zrozumiałam pełnym sercem, nie tylko rozumem, co to znaczy być Katolikiem, i byc kobietą w naszym kościele. Dowiedziałam się rowniesz co to znaczy pokora, i ile jeszcze nie wiem o nasze wierze.
Podczas ostatniej nauki kateycznej, Biskup Gruziński porownał naszą wiara do wycieczki w góry. Przepiękne są doliny gdzie mozna chodzić i patrzeć w górę na niebo i piekne szcyty. Z drugiej strony, podjęcie sie wspinaczki na szczyt wymaga wiele trudu, wysiłku i poświęcenia, ale za ta widok jest przepiękny.
Bóg nas woła na szczyty, zeby w pełni serca zrozumieć, i pomimo strachu idść dalej przed siebie.
Takiej własnie odwagi i zrozumienia doznałam dzięki tej pielgrzymki do Sydney.
Wyznaczonym tematem na te SDM był wzięty z Dzieji Apostoskich „Gdy Duch Święty zstapi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami” – i oto właśnie moje świadectwo. |
|  | | |
Patrycja Car z Wagga Wagga | dodano: 4.08.08 |
|  Przyjezdzajac z malego miasteczka ‘Wagga Wagga’, WYD bylo niesamowite przezycia! Bylo tyle energi, spiewu, entuzjazmu i zabawy, tyle modziezy w jednym miejscu z calego swiata. Ucieszylam sie ze Kosciol Katolicki jest dalej wazny dla mlodych ludzi po calym swiecie; czasami w Australji jest cieszko znalesc mlodych ludzi kochajacych Boga. Tez jestem wdzieczna ze mialam okazje zobaczyc i posluchac naszego Ojca Swietego. |
|  | | |
Bogumila Filip z Sydney | dodano: 4.08.08 |
|  W Liturgii uczestniczyli wierni z ośrodków duszpasterskich w Ashfield. Kirribilli, Maroubra Bay, młodzi z metropolii Sydney, pielgrzymi z Polski, młoda Polonia z innych krajów oraz harcerze z USA.
Ks.bp Henryk Tomasik podziękował bardzo serdecznie za znak żywej wiary. Podziękował rodzinom, które zaangażowały się w różny sposób w przygotowanie i przeprowadzenie tego wielkiego spotkania ŚDM. Szczególnie podziękował wszystkim Australijczykom i Polakom, którzy łączyli się z przyjęciem pielgrzymów, ks. Prowincjałowi Tadeuszowi Przybylakowi, polskim duszpasterzom, siostrom zakonnym, Dyrektorowi Polskiego Biura ŚDM, liderom grup na czele z Basią Ślusarczyk oraz wszystkim którzy pomagali w Polskim Biurze ŚDM w Sydney a także wszystkim, ktorzy pracowali w mediach.
Ks. Maciej Piaskowski, który zastępuje ks. Artura Botura w czasie jego urlopu, podziękował ks. bp Henrykowi Tomasikowi, wszystkim księzom oraz wiernym za wspólną modlitwę. Na zakończenie ks. biskup udzielil wszystkim błogosławienstwa Bożego. Po Mszy św. przed kościołem jeszcze długo trwały rozmowy młodych pielgrzymów przybyłych do Sydney oraz młodzieży naszej wspólnoty |
|  | | |
Dominik z Adelaide | dodano: 4.08.08 |
|  My first impression of WYD was that it was just a gathering of people. I thought that all it would be is regular masses, but with more participants. This was the impression I got at the opening mass on Tuesday the fifteenth of July. All I saw was a mass with lots of people and many more priests and bishops. However, and I’m not sure exactly when this happened, but by the time of the Pope’s Arrival on Thursday the seventeenth, I had a completely different outlook on WYD. What I saw was yes, a gathering of people, but these people were gathered to celebrate their faith and common beliefs. This showed me the power that the Church has, the ability that faith has to completely change the world and the people in it. When I looked around at the Pope’s Arrival, I saw thousands and thousands of people. This was a great display of unity in the Catholic Church, and I felt united with not only the people in my group, but with every single person that was present for those great events. This feeling of unity was augmented when I heard the WYD theme song, Receive the Power. The words in it were simple and easy to remember, and the tune quite easy to follow. When I heard all the thousands of people around me singing it with me, all singing the same song, I honestly cannot describe the immensity of what I felt, the strength behind the song, behind all those people, gave me goose bumps every time we sung it. I get goose bumps even remembering those times. It showed me that God has a plan, for all of us. Young people, especially teenagers are often stereotyped as rebellious people who always go against the rules. In the news you see reports of drug addicts and alcoholics, but WYD proved to me that these stereotypes are completely wrong. Sure, there is that small percentage of people that will continue to ruin society with their actions, but there are many young people who are good at heart, and strong in faith. There are lots of young people who are good Catholics, and the Pope, by celebrating WYD, and by being there, was acknowledging the part we play in the Catholic Church. We are the future of the Church, and the Pope was acknowledging that, not shunning us aside as immature little kids. WYD made an enormous impact on me, and although that impact will most likely not show on the outside, inside I am completely changed. I am no longer afraid to stand up for my beliefs, to say “I believe in the love and truth of Jesus Christ”. WYD taught me a lot about myself, not only by strengthening my faith, but the time I had to simply think about the way I lived, and the conversations that I had, normally would have been ordinary small-talk conversations from which nothing was gained. But the setting, the atmosphere, the situation in which those conversations took place, turned them into meaningful and moral ones. This, plus the immense experience I talked about previously, changed my outlook on life, changed the way I think and what I think about, but most of all, there's something inside me that wasn’t there before. I’m not exactly sure what it is, and at what part of my awesome WYD experience it came into existence, but it is there, and I’m absolutely confident that it has changed me for the better. Thank you |
|  | | |
Wojtek z Dublina | dodano: 4.08.08 |
|  Swiatowy Dni Mlodziezy to taki okres, na ktorym koniecznie trzeba byc. Sam o tym nie wiedzialem, dopoki nie przyjechalem do Sydney i dopoki nie uczestniczylem w tych dniach. Byly to dla mnie pierwsze Swiatowe Dni Mlodziezy. Caly ten czas spotkan, modlitw i spiewu uswiadomil mi, jak mozna przezyc kontakt miedzy czlowiekiem a Bogiem. Jak powiedzial mi jeden z ksiezy jestem jak zagubiona dusza szukajaca czegos. Mam nadzieje i wierze w to, ze moja dusza juz nie jest az tak zagubiona i wie czego szuka, zwlaszcza po tak fantastycznych dniach, jakie moglem przyzyc podczas tegorocznych Swiatowych Dniach Mlodziezy w Sydney. |
|  | | |
Basia Rupniak z Sydney e-mail | dodano: 3.08.08 |
|  Spotkanie polskich pielgrzymow i Polonii z Sydney w Marayong
Spotkanie polskich pielgrzymow w Marayong odbylo sie w srode 16-go lipca 2008.
Spotkanie mialo miejsce w tygodniu Swiatowych Dni Mlodziezy przygotowujacym nas do spotkania z Papiezem Benedyktem XVI.
Glownym celem spotkania bylo zjednoczenie sie grup polskiej mlodziezy z roznych czesci swiata jak rowniez z kilku miast z Polski i kilku miast z Australii. Pielgrzymi z entuzjazmem przedstawili swoje grupy reprezentujace ich miasto (z Polski) czy kraj w ktorym teraz mieszkaja.
Organizatorzy Polonia Sydney oraz rodzice i duszpasterstwo ksiezy Chrystusowcow w Australii serdecznie i cieplo przyjeli wszystkich pielgrzymow. Spotkanie rozpoczelo sie przedstawieniem pielgrzymow jako grupa. Grupy pieknie sie reprezentowaly z bial-czerwonymi flagami, z duma reprezentujace polska mlodziez i ksiezy ktorzy razem z nimi przyjechali do Sydney na Swiatowy Dzien Mlodziezy 2008.
Kazda grupa zaspiewala swoj “hymn” czy piesn na powitanie. Bardzo milo nas zaskoczyli przyjezdni pielgrzymi swoim przygotowaniem duchowym i wielka radoscia napelniajaca ich serca.
Pielgrzymi wraz z organizatorami I miejscowymi mogli spedzic bardzo milo wieczor ogladajac wystepy Syrenki zespolu tanecznego z Sydney ktory pieknie reprezentowal nasza kulture polska poprzez tance ludowe. Wszyscy pielgrzymi wysluchali rowniez monologu przyblizajacemu nam postac Sw Teresy.
W polowie imprezy byly podziekowania dla oraganizatorow spotkania, dla Duchownych, dla Polonii z Sydney oraz przyjezdnych pielgrzymow, podziekowania za milego powitania i solidnego przygotowania calej mlodziezy poprzez spotkania organizacyjne, spiewy, modlitwe, majace na celu zintegrowania calej mlodziezy i blizszego zapoznania sie przed Swiatowym Dniem Mlodziezy.
Podczas biesiadowania i tancow wszyscy pielgrzymi, niektorzy zniecierpliwieni dostali tradycyjny polski obiad goracy bigos, ciepla kielbaske oraz kawalek kurczaka i napoje. Milym dodatkiem byl wysmienity paczek podany na deser.
Na zakonczenie spotkania byla zabawa. Wszyscy zgromadzeni pielgrzymi bawili sie w rytmie muzyki disco.
Uwazam ze spotkanie bylo bardzo dobrym pomyslem i pozostanie nam w pamieci a szczegolnie u przyjezdnych pielgrzymow.
W imieniu polskiej mlodziezy z Sydney dziekuje za mily wieczor, ktory pozostanie milym wspomnieniem. |
|  | | |
Telewizyjny uczestnik z Polski | dodano: 28.07.08 |
|  Absolutne zwycęstwo dobra nad promowanym przez liczne media złem. Świat zobaczył w tych wydarzeniach Jezusa - jedyną nadzieję, który może uzdrowić i uratować zmaterializowany i odstępujący od Przykazań Bożych, podążąjący w przepaść współczesny świat. Media jak zwykle minimalizowały i degradowały tą wielką manifestację miłości młodych z różnych zakątków świata i o różnych rysach twarzy, zjednoczonych pod Chrystusowym Sztandarem w Sydney.
Bogu, dzięki za ŚDM w Sydney |
|  | | |
Agnieszka z Sydney | dodano: 26.07.08 |
|  Światowe Dni Młodzieży jeszcze zanim się zaczęły, już zmieniają życie jego uczestników - powiedziała KAI Basia Ślusarczyk, szefująca 200-osobowej grupie młodzieży polonijnej z Sydney. - Już dzisiaj w czasie procesji krzyża ŚDM ulicami Sydney doświadczyliśmy, że Duch Święty spoczął w naszych sercach - wyznała Ślusarczyk. Jej zdaniem cały najbliższy tydzień będzie fantastyczna okazja do wspólnej modlitwy i bliższego poznania się, zawierania nowych przyjaźni na całe życie. - Mam nadzieję, że ta młodzież odnowi nasze polskie parafie w Australii, wnosząc w nie nowego ducha. Parafie są bardzo aktywne, ale gromadzą głównie starszą emigrację. Młodzi, którzy przyjechali z Polski lub już tutaj się urodzili, czują się trochę samotni w Kościele. Chcemy pomoc im odnaleźć swoje miejsce. Od starszych ludzi możemy się wiele nauczyć, ale ważne jest, żeby parafia była mocna młodzieżą - uważa Ślusarczyk. Z uczestnictwa w ŚDM w Sydney cieszy się urodzona w Polsce Agnieszka Jaszczyszyn, która większość życia spędziła już w Australii. - To niesamowity czas, gdy ludzie z całego świata zbierają się w jednym miejscu pod swoimi flagami narodowymi, ale także wokół papieża, krzyża i ikony ŚDM. Odczuwa się tu pasje do spraw religii - deklaruje dziewczyna. Agata Ocwieja z Sydney, której rodzice wyemigrowali tu z Polski, była jedną z osób, które miały dzisiaj zaszczyt dźwigać na swoich barkach krzyż ŚDM. W rozmowie z KAI podkreśliła, że uczestniczy w ŚDM, aby zbliżyć się do Boga, spotkać się z młodzieżą z całego świata i zobaczyć Benedykta XVI. Z kolei Jacek Lachowicz z Osielska koło Bydgoszczy przyjechał na ŚDM, bo szuka Chrystusa i drogi do Niego. - Prowadzi do Niego wiele dróg, więc każdy szuka swego powołania i swojej drogi do Niego - mówi 18-letni pielgrzym, który po raz pierwszy uczestniczy w ŚDM. Zanim przyjechał do Sydney, odwiedził wraz ze swoją grupą archidiecezję Adelaide. Jest pod wrażeniem inności krajobrazów i piękna tutejszej przyrody. Opowiada, że młodzi pielgrzymi z rożnych stron świata radośnie pozdrawiają się na ulicach Sydney, dzięki czemu łatwo nawiązać jest z nimi kontakt. |
|  | | |
Wpisów do księgi: 9, strona 1 z 1
|